Konkurs „Twoje początki z origami modułowym”


Witam serdecznie 🙂

Mam zaszczyt zaprezentować pierwszy (miejmy nadzieję, że nie ostatni) oficjalny konkurs pt. „Twoje początki z origami modułowym”

Zasady są bardzo proste. Wystarczy w komentarzu do tego postu napisać, jakie były wasze początki z origami modułowym. Kto was zainspirował, co było waszą pierwszą pracą, jakie mieliście problemy na początku itd. Wśród nadesłanych odpowiedzi drogą losową wyłonię jedną osobę, która w nagrodę (przesyłką kurierską na terenie całego kraju) otrzyma takiego oto ptaka 🙂

7.1

Dodatkowo osoba ta, będzie mogła umieścić na moim blogu baner do swojego bloga/strony jeżeli takiego posiada.

Konkurs potrwa do 15 grudnia, a wyniki zostaną ogłoszone następnego dnia.

Najlepsze opisy (w mojej subiektywnej ocenie) umieszczę w osobnym wpisie tutaj na stronie oraz na facebooku.

Reklamy

15 Komentarzy (+add yours?)

  1. Kinga Janusz
    List 27, 2013 @ 21:16:19

    Moje początki z origami modułowym były spontaniczne:) z nudów stwierdziłam że się go nauczę:) no i szukałam, szukałam aż znalazłam łabędzia:) no i ruszyłam ze składaniem modułów , problemem było ogarnąć jak to wszytko połączyć do kupy żeby to jakoś wyglądało i napatoczył się mój mąż który najpierw siedział i obserwował aż w końcu postanowił się dołączyć i metodą prób i błędów udało się stworzyć ,,ala łabędzia,, następny już poszedł z górki, kolejny jeszcze lepiej aż do perfekcji:) teraz tworzymy samolot:) mam nadzieję że się uda

    Odpowiedz

  2. Justyna Sikora
    List 27, 2013 @ 22:35:55

    Moje początki były trudne i dosyć denerwujące. Pamiętam jak próbowałam najpierw prostego łabędzie lecz nie mogłam go złożyć by trzymał się w całość. Strasznie się denerwowałam lecz nie odpuszczałam. Inspirowała mnie pasja do takiego typu sztuki oraz chęć znalezienia czegoś, czym się różnie od innych. Nikt tego nie potrafi. W końcu jakoś wyszedł i odkryłam w czym jest problem, i zaczęłam to poprawiać oraz tworzyć takie rzeczy jak paw i wielkie łabędzie.
    Teraz mam na oku wazę lecz nie mam za bardzo czasu jej robić

    Odpowiedz

  3. Gosia Po
    List 27, 2013 @ 22:42:51

    Mnie origami modułowego nauczył mnie mój brat, którego już ze mną nie ma. 😦 To było dawno temu i wtedy składałam tylko sześciany i itp. W liceum jak byłam, to znalazłam instrukcję w internecie jak zrobić łabędzia i tak w sumie do dziś składam figurki z papieru. To jest moja pasja i że tak powiem pamiątką po pewnej osobie i wszystkie figurki dla tej osoby składam. Trudności miałam tylko ze złożeniem samolotu, ale w końcu stwierdziłam, że projekt przerobie i wyszedł mi perfekcyjnie 🙂 Pozdrawiam. 😉

    Odpowiedz

  4. Edyta
    List 27, 2013 @ 22:57:27

    Mój początek składania origami modułowego zaczął się tak po prostu od łabędzia którego pokazała mi pewna znajoma mojej mamy. Więc ja tak sobie na luzie popatrzyłam na tego ptaka i pomyślałam od razu że dlaczego to ja nie mogę sama takich rzeczy robić? No i od tego się zaczęło, a więc kupiłam kolorowe kartki, pocięłam na odpowiednie prostokąciki, składałam kilka dni bo nie mam za wiele wolnego czasu a potem poświęciłam dwa wieczory i pierwszą rzeczą jaką stworzyłam był piękny paw wielokolorowy. Jak już tego skończyłam to potem zaczęłam składać kolejnego większego pawia z ponad 2000 modułów, pandy,koty, tukana, kwiata, wazon, papugę a teraz planuję lokomotywę i kubusia puchatka. Wiem, że na pewno to zrobię bo nie jest trudne. Warto zająć czas czymś pożytecznym gdy się siedzi z nudów długimi wieczorami.

    Odpowiedz

  5. Magda
    List 28, 2013 @ 16:17:20

    Moje początki z origami modułowym wynikły ze znalezienia kusudamki w internecie przy okazji szukania inspiracji na własnoręczne ozdoby choinkowe. Znalazłam śliczny wzór Venus, który napędził mnie na tyle, że postanowiłam na rzęsach się postawić a takich rzeczy się nauczyć robić 😉 Zgłębiałam naukę zgniatania papieru przy pomocy internetu i natrafiłam na moduł chiński. Jako doświadczony papierozgniatacz zrobienie pierwszego łabędzia nie sprawiło mi najmniejszego kłopotu. Potem poszło z górki, kolejne modele wymyślałam całkowicie sama i dziś mam już bardzo pokaźną kolekcję. Mam na swoim koncie kilka projektów na tysiące małych modułków 🙂

    Odpowiedz

  6. Sara
    List 28, 2013 @ 17:47:42

    Mój początek wyglądał…
    Pierwszych kroków nauczyłam się w Hiszpanii, ale dopiero chwytając zwykłą książkę z różnymi pomysłami natknęłam się na coś wyjątkowego 🙂
    Tak zaczęłam od pawia, łabędzia, pandy, krowy, papugi, skorpiona. Od 600 elementów, aż doszłam do ponad 2000. To Twój blog był największa inspiracją. Natknęłam się na niego szukając dobrych tutoriali i znalazłam! Mam nadzieję, ze jeszcze długo ten blog będzie istniał. Problemy… były jak chciałam zrobić filiżankę a wyszedł ananas 😉 Ale to były początki, teraz już moduliki składam automatycznie prawie i wciągnęłam w to znajomych. Przy rozmowie zawsze je składamy 🙂

    Odpowiedz

  7. Aneta
    List 29, 2013 @ 00:31:29

    Moja przygoda z origami modułowym zaczęła się wtedy, kiedy uznałam, że prezenty kupione nie mają tego czegoś, czym chciałam obdarować moją rodzinę. Moim pierwszym dziełem (zrobionym na podstawie schematu łabędzia) był paw. Problem mojego pierwszego dzieła była zbyt wąska podstawa i rozłoży ogon 🙂 Na skutek przenoszenia, bądź poprawiania ogona przechylał się i spadał. Pamiętam, że zrobiłam go dla mojej mamy jako prezent na Boże Narodzenie rok temu 🙂 W chwili, gdy chciałam go zapakować do pudełka rozpadł się. Musiałam szybko go od nowa układać, co o dziwo zabrało mi mnie karteczek 😀 Zrobiłam go w 4 dni przy wielu trudach i obolałych plecach. Wycinanie karteczek z kartek A3 tak, aby było ich 1500 to była masakra. Ale uśmiech mamy, gdy go jej podarowałam był warty tego trudu 🙂 Potem zrobiłam papugę i łabędzia. Polecam każdej cierpliwej osobie tworzenie małych arcydzieł 🙂

    Odpowiedz

  8. Milka
    List 29, 2013 @ 21:17:24

    Moja przygoda z origami modułowym zaczęła się z przypadku. Kilka lat do tyłu szukałam w Internecie jakiś wiadomości na temat kwiatów z bibułki, bo uwielbiam wszelkie rękodzieło, i przypadkiem, na jakieś stronie natknęłam się na origami. I jak zaczęłam oglądać prace różnych ludzi i schematy to nie mogłam się oderwać od ekranu i napatrzeć się na te cudowności. Nie mogłam uwierzyć, że takie rzeczy można stworzyć z kartki papieru… Natychmiast znalazłam w domu kilka białych kartek i zaczęłam z nich przygotowywać elementy na łabędzia. Ale prawdziwy łabędź wyszedł mi dopiero za trzecim razem, bo przy każdej próbie coś nie wychodziło. A teraz łabędzie mogłaby robić z zamkniętymi oczami:) A potem zabrałam się za dużą lokomotywę 🙂 To już nie było proste, ale po miesiącu pracy udało się ją postawić na kołach, a efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. A mój Tata miał wspaniały prezent urodzinowy (pracuje na kolei i dlatego lokomotywa:) ). A później już tylko cięłam i składałam karteczki i oderwać się od tego nie mogę, co powoduje, że zarażam tym zajęciem wszystkich innych na studiach 😀 Bardzo polecam origami, każdej osobie, która uwielbia prace ręczne i chce znajomym zrobić prawdziwe „małe” dzieła sztuki 🙂

    Odpowiedz

  9. Ania
    Gru 03, 2013 @ 18:20:46

    Witam serdecznie 🙂 Techniką origami modułowym zachwyciłam się wtedy, gdy moja mama kupiła ogromnego, niebieskiego łabędzia. Był przepiękny! Stwierdziłam, że mogłabym sama coś takiego stworzyć. Naukę składania modułów odkładałam w czasie, jednak gdy przyszły wakacje zaczęłam realizować swój cel. Na początku musiałam nauczyć się składać karteczki, nauczyłam się tego dzięki filmikom zamieszczonym w Internecie. Moim pierwszym dziełem był łabędź podarowany mamie w prezencie imieninowym. Był niewielkich rozmiarów, trochę „kulawy”, ale ja i tak cieszyłam się, tym bardziej, że mama była zadowolona z prezentu 🙂 Największą trudność sprawiło mi zrobienie podstawy łabędzia – teraz wydaje się to trywialne, ale wtedy nie potrafiłam dobrze połączyć modułów.
    Najbardziej lubię podarować swoje rękodzieła bliskim w prezencie: robiłam łabędzie, łabędzie-pary dla nowożeńców, choinkę, bałwana. Składanie karteczek odpręża mnie, składam je w wolnej chwili, a końcowy efekt daje tyle radości 🙂 Tym bardziej, że w każdy prezent wkłada się serce, więc cieszy bardziej 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz

  10. kupiasty1
    Gru 07, 2013 @ 13:40:42

    Witam. Moja historia z origami modułowym jest następująca: jakieś pół roku temu chciałem zrobić prezent dla mojej mamy, lecz nie miałem pomysłu jaki. Pomyślałem więc o origami (nie wiedziałem wtedy jeszcze o origami modułowym) szukałem, ale nie znalazłem niczego godnego uwagi. Podczas szukania znalazłem zdjęcie przepięknego łabędzia. Wszedłem na stronę, na której był i to była ta strona, na której teraz jesteśmy. Zrobiłem go i mama była zachwycona. Moim największym problemem podczas robienia tego łabędzia było łączenie razem wszystkich modułów. Po około 50 próbach udało mi się w końcu zrozumieć w jaki sposób mam to robić. Od tamtej pory zrobiłem bardzo dużo różnych dzieł z origami modułowego, zawsze korzystałem z tej strony, ponieważ jest tutaj klarownie napisane, pokazane w jaki sposób cokolwiek zrobić. Teraz niemal codziennie sprawdzam te stronę w oczekiwaniu na nowe posty i nowe dzieła.
    Dziękuje i pozdrawiam wszystkich.

    Odpowiedz

  11. Natalia
    Gru 11, 2013 @ 16:18:41

    Hej 🙂 Moje początki z origami… zaczęło się od tego że w szkole robiliśmy z panią ozdoby świąteczne. Wtedy pani pokazała mi jak się składa takie moduły. I jednym słowem wkręciłam się w to 🙂 Na swoim kącie mam kilka bardzo ładnych rzeczy np. ogromy wazon z kwiatami. Największym problemem było to jak chciałam zrobić tak zupełnie z głowy. Po prostu nic mi nie wychodziło ale po mozolnych próbach w końcu udało się. Moim pierwszym dziełem był łabędź ze 100 modułów, czyli nie duży, lecz niezwykle cieszył. Bez wątpienia bardzo pomógł mi internet. Filmiki schematy były niezbędne. Później w każdej wolnej chwili składałam karteczki. W sumie origami zajmuję się już 3 lata. Obecnie robię choinkę z ok 700 modułów 😀
    Pozdrawiam 😉

    Odpowiedz

  12. Magda
    Gru 12, 2013 @ 14:06:53

    Moja przygoda z origami zaczęła się ok dwóch miesięcy tamu. Gdy przyjechałam do domu na weekend brat poprosił mnie abym pomogła mu składać moduły. Na początku nie wiedziałam o co chodzi 🙂 okazało się że w szkole maja taki przedmiot jak zajęcia papiero-plastyczne i na dodatkowa ocenę postanowił zrobić samolot 3D. Kadłub był już gotowy, więc gdy zobaczyłam że z takich małych modułów można zrobić coś tak fajnego zaczęłam wertować internet w poszukiwaniu informacji na temat origami (dzięki temu trafiłam na ten blog:) Byłam zdziwiona różnorodnością rzeczy które można złożyć jednak najbardziej popularny był łabędź. Niestety do jego wykonania potrzeba dużo elementów a ja chciałam jak najszybciej coś zrobić jeszcze tego samego wieczoru gdy dowiedziałam się o istnieniu origami! I tak moją pierwsza pracą okazała się futurystyczna mała sówka 🙂 Dlatego futurystyczna ponieważ z braku brązowego papieru jest pomarańczowo-niebieska ale i tak jest prześliczna 🙂 Łabędzia też udało się złożyć dzięki pomocy koleżanek z którymi składałam moduły na prawie każdym wykładzie, zresztą do tej pory tak robimy 😉 Obecnie jestem w trakcie kończenia mikołaja, święta tuż tuż a taka samodzielnie wykonana rzecz świetnie nadaje się na drobny prezent 🙂
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

  13. Wojciech
    Gru 12, 2013 @ 16:55:30

    Hejka:-D Moja przygoda z origami modułowym zaczęła się przypadkiem. Było to jakieś 2 lata temu . Poznałem na internecie miłą dziewczynę z którą byłem na weselu jej brata:-D Po weselu u niej w pokoju stał piękny łabędź. Chciałem by mi wytłumaczyła jak go zrobić ale niestety nie umiałem, wydawało mi się to za trudne na moje możliwości. Po powrocie do domu wysłała mi strony gdzie jest pokazane jak zrobić takiego łabędzia. Spróbowałem więc zrobić łabędzia, wymagało to wiele cierpliwości, której mi na początku brakowało. Po wielu próbach w końcu zaczęło wychodzić. I oto narodziła się pierwsza praca łabędzia składającego się z ok 1200 modułów. Największym problemem było ukryć robienie mojej pracy przed rodziną która by mnie wyśmiała. Kiedy jednak pochwaliłem się po zrobieniu pracy moja rodzinka była zachwycona 😀 Cała moja rodzina posiada aktualnie moje prace:-) do dziś coś tworze w każdej wolnej chwili:-D Nazwał bym to moim małym hobby:-)
    Pozdrawiam wszystkich I życzę udanych prac:-)

    Odpowiedz

  14. Kasia :)
    Gru 12, 2013 @ 17:33:17

    Hej 🙂 Zaczęło się od tego, że w szkole, wychowawczyni mojego brata zaproponowała mi udział w konkursie o origami modułowym. Niestety nie wyrobiłam się w terminie ale efekt mojej pracy był świetny 😀 Zrobiłam łabędzia z około 500 modułów 😀 Cała rodzina mi pomagała, nawet kilka koleżanek 🙂 Później zrobiłam dwa łabędzie połączone ze sobą sercem z modułów. Dostali go moi sąsiedzi z okazji ich ślubu 😀 Później zrobiłam motyla, smoka, bałwana, pawia, wazon i koszyczek. Jakieś pół roku temu musiałam zrobić jakiś koszyk na piknik gimnazjalny i wpadłam na pomysł origami modułowego. Zaangażowałam w to całą moja klasę, bo sama nie dałbym rady zrobić w tydzień 4000 modułów i jeszcze ich poskładać ale z pomocą znajomych udało nam się to zrobić w ciągu 5 dni 😀 Następną moją pracą była panda na 35 urodziny mojej przyjaciółki mamy. Miałam teraz dość długą przerwę w składaniu modułów i robieniu z nich jakiś figurek ale nauka. Próbne egzaminy itp :/ Jakieś dwa tygodnie temu znalazłam jeszcze trochę wolnego czasu i zrobiłam mikołaja dla mojej siostry na konkurs rodzinny do przedszkola. Zajęła pierwsze miejsce huraa ! 😀 Teraz jeszcze pracuję nad choinką i bałwanem na święta dla babci 🙂
    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz

  15. Ktoś tam
    Czer 04, 2014 @ 18:35:59

    Hej. Piękny ten ptak. Byłabym wdzięczna, gdybyś dał/a mi instrukcję, jak go zrobić. : )

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: